Przeglądany Tag

renowacja

fotel polecane

Błękit pruski

Wrzesień 9, 2016

Skończyliśmy kolejny fotel. Trochę się go obawiałam,czy damy sobie z nim radę i takie tam. W trakcie prac już wiedziałam, że nie taki diabeł straszny, jak go malują 🙂 a z racji tego, że nie jestem dobra w pisaniu bo mam ścisły umysł 😉 wkleję duuuuuuużo zdjęć jak krok po kroku wyglądała nasza praca nad fotelem.

Fotel kupiliśmy za całe 10 funtów, materiał obiciowy to zasłony welwetowe za 4 funty. Fotel okazał się w bardzo dobrym stanie zachowania, gąbki zostały nienaruszone, tylko częściowo dodaliśmy cienką piankę na podłokietniki i siedzisko.

No to po kolei . . . Fotel przed : Czytaj więcej

No category

S T Ó Ł

Czerwiec 15, 2014

Kolejny mebel jest już po metamorfozie. Stół. Znaleziony przez mojego męża na śmietniku. Duży plus, bo koszty jego przemiany ograniczyły się do zakupu farby, spray-a i taśmy dekoracyjnej oraz terpentyny 🙂 Farba koloru białego do drewna i metalu, spray- niebieski, do plastiku , metalu, drewna itp. Na taśmę dekoracyjną samoprzylepną trafiłam przez przypadek kiedyś w sklepie i z zamysłem, że kiedyś ja wykorzystam postanowiłam kupić. No i się przydała 🙂

 Oto jak wyglądał stół przed przystąpieniem do pracy:

Ze względu na fakt, że obecnie nie mam dostępu do ogródka, wszystkie zabiegi wykonywałam w domu. Myślałam, że będzie dużo sprzątania później, ale się myliłam 🙂 Oczyściłam delikatnie powierzchnię stołu papierem ściernym drobnoziarnistym (180) a później przetarłam terpentyną. 

Farba bardzo dobrze trzymała się podłoża. Wystarczyły tylko dwie warstwy. Nóżki odkręciłam i również wyczyściłam dokładnie terpentyną. Pomalowałam je sprayem na kolor niebieski…

Taśma samoprzylepna wygląda tak :
Nakleiłam ją bez dodatkowego kleju i nie zabezpieczałam żadnym lakierem bezbarwnym. Czas pokaże czy to wystarczy czy będę musiała jednak ją dodatkowo zabezpieczyć
No category

FOTELE

Luty 2, 2014

Fotele. Brzydkie, stare i zużyte, porzucone gdzieś w kąt, gdzie zbierały tylko kurz. Przyszła kolej coś z nimi zrobić. Bo ich stan i wygląd wcale nie zachęcał do ich użytkowania. Oto jak wyglądały:

1.  Pierwsze co, to zaczęłam od ich rozkręcenia i sprawdzenia, w jakim są dokładnie stanie zachowania. Wyglądało to fatalnie, ale i tak chciałam wszystko wymieniać- tzn. piankę, taśmę tapicerską oraz tkaninę obiciową. 


2.  Rama samego fotela była w stanie bardzo dobrym, wręcz idealnym 🙂 Zostało ją tylko dokładnie oczyścić z resztek taśmy tapicerskiej i z zszywek. Później przyszła kolej na szlifowanie nóżek i podłokietników ( głównie ręcznie, ale czasami pomagałam sobie szlifierką ). 

3.  Kolej na malowanie na  kolor biały. Tutaj również wybór padł na emalię do drewna i metalu firmy Dulux. Oczywiście dla lepszego efektu, pomalowałam dwie warstwy : 

4.  Po malowaniu czas na decoupage. Tą metodę wykorzystałam do ozdobienia podłokietników, nóżek i boków. Wybór padł na kurpiowski wzór. Jak dokładnie wykonać coś tą metodą znajdziecie np. na YouTube, polecam Inspirello . Autorka precyzyjnie wszystko pokazuje i objaśnia.

5.  Etapem końcowym było pomalowanie dwóch a nawet trzech warstw bezbarwnym lakierem 

6.  Stelaż foteli, czyli mocowanie taśmy tapicerskiej. Taśmę montowałam w taki sam sposób jak była przymocowana wcześniej. Na zdjęciu niżej dokładnie wszystko widać.Pasy miały długość 50cm (plus zakładki z dwóch stron) a szerokość na 5cm. Koszt takich pasów to ok. 0,90zł/mb. Ja kupiłam 16mb i chyba mi zabrakło 20cm 🙁  Paski mocowałam małymi gwoździkami ale przy ich naprężaniu potrzebowałam pomocy drugiej osoby. Bez męża nie dałabym sama rady ich tak porządnie naprężyć 🙂

7.  Pianka tapicerska. Zakupiłam format 90x200x10 cm. Koszt ok 120zł 🙁 nie mały !!Oczywiście nigdy wcześniej nie miałam z tym styczności i teraz wiem ze wystarczyła by mi taka pianka na szerokość 5cm, ale człowiek uczy się całe życie  🙂  Na siedzisko użyłam grubość 10cm pianki, natomiast na oparcie już tylko 5cm. Wystarczył ostry nóż, żeby przeciąć gąbkę na pół, tylko wcześniej warto zaznaczyć jakimś markerem dokładnie granicę połowy grubości pianki z każdych czterech stron.

8.  Tkaninę obiciową kupiłam w sklepie z odzieżą używaną. Dokładnie był to komplet granatowych zasłon. Zapłaciłam za nie ok.15zł. Warto kupować takie rzeczy, zwłaszcza jeżeli są dobre gatunkowo, fajne kolorystycznie i do tego tanie, bo z czasem możemy je do czegoś wykorzystać. Starą obiciówkę wykorzystałam do wzięcia dokładnego wykroju. Później zostało tylko wyciąć, zszyć i założyć na fotele, a od spodu przybić jakąś delikatną tkaniną.

 Nowe fotele:



 No i jak Wam się podoba ?